I znów świeci słońce
lecz nie jest gorące,
dopiero zza chmury wyszło,
gdzie mu marznąć przyszło,
a było tak:
ciemno i smutno,żyłam bez uśmiechu i w bezdechu,
zabrnęłam w mrok ,
to był bardzo długi skok.
Chcąc więcej ,zabłądziłam
przedemną był ciemny las,
a w nim stała mogiła,
wkońcu pojawiła się dłoń
a wraz z nią światło,
iskierka nadziei moje serce zbudziła
wróciła jasność,
zło zaczyna gasnąć.
Szczęście powoli wraca,
choć przedemną długa praca.
Jedno wiem napewno
jeszcze mnóstwo słońca przede mną
***
Moje słońce II
Wolność serca, wolność duszy,
wolność,którą tak łatwo skruszyć.
Trwanie w niej jest trudną sztuką.
Dla tych,którzy wartości jej nie znają
i w codzienności klatkach się zamykają
los nie szczędzi rozczarowań.
Zazdrość w ich serca niepokój wnosi,
złość głębokie doły drąży,
nienawiść całe dobro zabija,
smutek gwóźdź do trumny wbija.
Ale są i tacy,którym daje nadzieję.
Kiedy droga się skończ
rozświetla dusze.
Niszczy wszystko co głos serca głuszy.
Daje nam przestrzeń,i radość tworzenia
obdarowóje nim tylko ludzi-boskie stworzenia