Komnata Sztuk Wszelkich 61
W tym szalonym, pędzącym gdzieś świecie, zagubiłem się.
Goniony pracą, życiem i realizacją swych planów, przystanąłem tu na chwilkę, szukając czegoś.
Na moment, sekundę, myśl
Przez przypadek.
I nagle ku memu zdumieniu, odkryłem przepiękną krainę, o której śniłem tylko w snach. Pełną piękna, dobroci, wrażliwości i zrozumienia. Pełną ludzi zwykłych, normalnych, takich, jak co dzień miliony mijamy na ulicach a jednak innych. O pięknych duszach, pięknych marzeniach i ciepłych szczerych sercach. Spotkałem tu ludzi szeroko rozpościerających swe ramiona, by przygarnąć każdego, kto tu zaglądnie i potrzebuje akceptacji i zrozumienia.
Dopiero się zadomawiam, dopiero szukam tu swego miejsca i dopiero się poznajemy...
Zapraszam Was, więc do mojego ogniska, które tuż nie opodal rozpaliłem dla nas. Będę dokładał drwa by zawsze, gdy zajrzycie tu, rozgrzewało Was i Wasze serca w te zimne dni, odwzajemniając ciepło, które od Was otrzymałem.
Bartosz - Gonzo
o wojowniczym spojrzeniu.