onet.pl PATRONAT
Skąd się wzięła guma do żucia
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Blondynka w mediach

Powrót
Skąd się wzięła guma do żucia

   Gumę do żucia wynaleźli Majowie i Aztekowie, którzy zauważyli, że żywica pewnego gatunku drzew jest biała jak mleko, lepka i łatwo daje się ulepić w kulkę. Żucie gumy było tak rozpowszechnionym zwyczajem, że natychmiast dostrzegli go hiszpańscy konkwistadorzy. Zbyt byli jednak zapatrzeni w indiańskie złoto i zachwyceni smakiem nieznanego im wcześniej cudownego napoju przygotowywanego z nasion kakaowca, żeby zajmować sobie usta białą żywicą.

   Zwyczaj nie zaginął i został zachowany przez potomków Majów mieszkających w Meksyku. Żywicę żuli wszyscy – dorośli, dzieci i członkowie meksykańskiego rządu, łącznie z generałem Antonio López de Santa Anna, który wsławił się jako dowódca bitwy pod Alamo, pokonując żołnierzy pragnących odłączyć Teksas od Meksyku. Kilka tygodni później los się jednak odwrócił, Teksas wywalczył swoją niepodległość, a generał Santa Anna został wygnany z Meksyku i osiadł na Staten Island w stanie Nowy Jork. W tę ostatnią podróż zabrał oczywiście ze sobą zapas swojej ulubionej chicle. Młodzi Amerykanie z sąsiedztwa natychmiast podchwycili zwyczaj nonszalanckiego żucia.

   Jednym z nich był Horacy, syn fotografa i wynalazcy Thomasa Adamsa, który zainteresował się tajemniczą substancją i zapragnął zrobić z niej tanią syntetyczną gumę, której można by używać w przemyśle zamiast drogiego naturalnego kauczuku. Próby jednak skończyły się fiaskiem, a spory zapas żywicy drzewa o łacińskiej nazwie Manilkara sapota (po polsku: sapodilla), sprowadzony specjalnie z Meksyku, pozostał niewykorzystany w piwnicy. Wtedy Thomas Adams – patrząc na nie zamykające się usta swojego syna, wpadł na pomysł, żeby żywicę pokroić na małe kawałki i rzucić na rynek pod nazwą „Adams New York Gum”. Nie miały wtedy jeszcze smaku ani zapachu, ale stały dość popularne. Kilka lat później farmaceuta John Colgan ze stanu Kentucky dodał do nich słodkiego syropu na kaszel i tak powstała pierwsza smakowa guma do żucia. Szybko dołączyły następne: o smaku lukrecji i mięty, która stała się najpopularniejszą gumą świata.

   Guma do żucia została włączona do obowiązkowego wyposażenia amerykańskiej armii, między innymi dlatego, że – jak wskazują badania naukowców – poruszanie szczękami podczas żucia gumy zmniejsza napięcia mięśniowe twarzy, co ma bezpośredni wpływ na ogólne poczucie zadowolenia całego ciała – co przydaje się nie tylko żołnierzom amerykańskim, ale i cywilom na całym świecie.

(c) Copyright Beata Pawlikowska. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, publikacja fragmentów lub w całości bez zgody autora jest nie fair oraz narusza art. 17 Ustawy o prawie autorskim.

Powrót