|
|
Dziesiąta skrzynka pocztowa
297a
DZIESIĽTA SKRZYNKA POCZTOWA
Lato o zapachu jesieni :))) Wykiełkowała nowa skrzynka pocztowa! Listy proszę słać na adres beata@radiozet.pl albo
kliknąć tutaj.
Odpowiedzi szukajcie poniżej.
`Dzień dobry!
Jestem wielkim Pani fanem a przede wszystkim zapolonym podróznikiem w tereny bardzo fascynujace i tak odmienne kulturowo, lecz poza europe jeszcze nie wyjezdzałem. Przeczytałem wszystkie pani książki i uwazam ze sa one baaardzo dobre , czytajac je czulem sie jakbym sam maszerował przez te wszystkie bezdroza , czulem na sobie pot oraz wszystkie ukaszenia niezliczonych owadów ,ktore tak czesto Pani dokuczały. czytajac Pani ksiazki zacząlem nawet inaczej patrzec na banany.
A niektore sentencje stały miu sie bardzo bliskie i towazysza mi w codziennym zyciu. Mam 19 lat i teraz ide na pierwszy rok studiow ,lecz mam zamiar całe swoje zycie poświecic własnie dla tego co pani zapoczatkowała. Dziekuje bardzo za to co Pani dla
mnie zrobiła ! Mam nadzieje ze kiedys panią spotkam maszerujac przez Amazonie i wtedy to bedzie dla mnie cos najwspanielszego! Do widzenia w Amazonii!!!!
Z powazaniem,
Damian.`
Do zobaczenia więc w Amazonii :))) Życzę Ci, żeby spełniło się to wszystko, co teraz planujesz. Udanego startu na studiach, a potem rozwinięcia skrzydeł i dalekiego lotu bardzo wysoko. Pozdrawiam :))) :)))
Buenas tardes ,
Postanowiłam do pani napisać dosyć spontanicznie..Przeglądałam stronę `wiata wg blndynki` i zastanawiałam się co pani chciała robić kiedyś ,gdy była pani jeszcze malutka .Czy miała pani plany wyjazdów za granicę ?Kim chciała pani zostać ?...Wiele pytań miałam w głowie ,ale głupio by to zabrzmiało gdybym pani zapytała o takie rzeczy.I to nie z tego powodu,że pani nie znam( choć napewno to jest wystarczajacy powód by nie zadawać tak osobistych pytań). Zdałam sobie sprawę ,że tak naprawdę nie ma osób ,które wiedziałby co będą robić... nawet będąc już dorosłymi. Zdąrzyłam juz poznać tuziny takich osób i zdałam sobie sprawę jak wiele ludzi marnuje swoje życie,nie zobaczywszy cudownych rzeczy.Ale nie będę opowiadać swojego życia ,by nie czuła sie pani zobaowiązana ..
Jest jedno pytanie ,które chciałabym zadać i to tylko przez chęć porównania zjawiska znajomości języków obcych wśród polskiego narodu i innych które znam:)Dlatego też pytam.Czy zna pani język hiszpński?Wydaje mi się to konieczne jadąc do Ameryki pd..
Pozdrawiam,
Karolina.
Mnie też się wydaje, że znajomość hiszpańskiego jest konieczna, żeby podróżować po Ameryce Południowej :))) Znam hiszpański i nauczyłam się go tam, na miejscu, podczas podróży. To zdecydiwanie ułatwia życie kiedy można się dogadać z Tubylcami. A kim chciałam być kiedy byłam mała? Prezydentem USA albo kierowcą TIR-a - żeby móc duzo podróżować :)))
`Pani Beato, od pewnego czasu słucham Pani audycji w niedzielę w Radiu ZET. Jestem już od nich uzależniona, siedzę sobie na podwórku przed domem moich rodziców pod parasolem, dookoła piękna zieleń, śpiew ptaków, uczę się namiętnie hiszpańskiego, oczywiście słucham Pani audycji i jestem szczęśliwa. Nie mogę też doczekać się września a to z tego powodu, że wyruszam w świat bardzo dobrze Pani znany, tym razem do Peru i Boliwii. Już przygotowuję się do wyjazdu, gromadzę wiadomości, szukam dobrego przewodnika, który jeszcze przed wyjazdem wprowadziłby mnie w ów tajemniczy świat. Nie wiem który byłby najlepszy, w związku z tym muszę przyjrzeć się wszystkim dostępnym.
Podróże na które wydaję wszystkie zarobione pieniądze są moim lekarstwem na to co niesie ten cały zwariowany świat, który nie wiadomo dokąd zmierza, czasami mam taką wielką ochotę rzucić wszystko i zaszyć się gdzieś daleko od zgiełku, fałszu i obłudy.
No ale cóż wraca rozsądek i tłumaczę sobie, ze i tak jestem wybranką losu bo mogę sobie pozwolić na takie dalekie wyprawy ( w X 2002 r. byłam w Meksyku.
Chciałabym także powiedzieć że to Pani zasługą jest założenie przeze mnie internetu, a to po to by móc między innymi zaglądać na Pani stronę i od czasu do czasu móc napisać kilka słów.
Marzę, że może zorganizuje Pani jakąś wyprawę i zabierze swoich sympatyków ze sobą, a ponieważ marzenia czasami się spełniają więc wierzę ze i to kiedyś się spełni.
Do usłyszenia w niedzielę.
Danuta -Anna.`
Danusiu Aniu :))) Ja też biegłam z tym zwariowanym światem dookoła aż tak się rozpędziłam, że dopiegłam aż do dżungli amazońskiej :))) To dobry powód do podróżowania, bo rzeczywiście daleko od domu człowiek odnajduje inny rytm świata i to naparwdę działa jak lekarstwo.
Co do przewodników, to najlepsze są `Lonely Planet` i `Footprint` - podają tyle szczegółów, że nawet niedoświadczony podróżnik ma szansę odnaleć się na miejscu i przeżyć :)))
A co do wyprawy, którą miałabym zorganizować, to już to zrobiłam :))) Wspólnie z Fundacją Marka Kamińskiego w tym roku w listopadzie zabieram do dżungli debiutantów. Szczegóły - w dziale `Nasza wspólna wyprawa do dżungli`.
Pozdrawiam, życzę, żeby wyprawa wrześniowa udała się świetnie.
`Witam
Serdeczne pozdrowienia z Trójmiasta, gratulacje oraz wszystkiego najlepszego w kolejnych wyprawach.
A teraz jeśli Pani pozwoli kilka dośc szczegółowych pytań:
Najbardziej nurtujące oraz dyskusyjne ( różne zdania na ten temat uróżnych podróżników oraz badaczy amazonii)
1. Jaki duży obszar Amazonii uważa Pani za najbardziej niedostepny, niezbadany, najbardziej dziewiczy ( związane jest to z np. terytorium
indian lub inny obszar chroniony czy też trudny , niedostepny teren) a.Tereny na nowo utworzonym parku narodowym Tumucumaque b.Pogranicze
Wenezulsko Brazylijskie tereny (Yanomami) c. Javari Valley (teren indian - podobno Sydney Possuelo kilka plemion nieznanych) d. trójkąt granice
stanu amazonas , para i mato grosso
e. inne ?
2.Jak skomplikowana jest procedura otrzymania indywidualnego (o ile jest w ogóle możliwa) pozwolenia wstepu na tereny chronione (szczególnie chodzi o tereny indian) jak widać na mapach wiekszość terenów w
Amazonii(najciekawszych) albo parki narodowe , rezerwaty lub tereny indianskie ? (Czy warto zaryzykować np. wstęp na taki teren nielegalnie,
podobno większość terenów jest chroniona `na papierze` ?
3.Czy zastanawiała się Pani nad podróżą (dokąd ? ) kiedy już nie będzie w amazonii miejsca, gdzie jeszcze Pani nie było ?
Pozdrowienia, Zen`
Pytanie 1: wszystkie wymienione fragmenty Amazonii są trudno dostępne. Ich granic pilnują żołnierze albo misjonarze albo urzędnicy organizacji rządowych albo sami Indianie (a bywa, że wszyscy na raz). Najtrudniej dostępne i najbardziej pilnowane są terytoria indiańskie w Brazylii.
Pytanie 2: nie radzę wchodzić na zamknięte tereny nielegalnie. Ci, którzy tych terenów pilnują, mają radia i łodzie z silnikami o mocy 120 KM. Tam gdzie nie ma strażnika, jest radio, i jesli nielegalnie dotrze się do wioski indiańskiej, Indianie sami informują odpowiednie władze o nieproszonym gościu. Pozwolenie na legalny wjazd można dostać, ale jest to zwykle droga długa i bardzo biurokratyczna.
Pytanie 3: takich miejsc, w których jeszcze nie byłam w Amazonii, na pewno nie zabraknie :))) Po dziesięciu latach podróżowania po dżungli amazońskiej znam jej mały kawałeczek. Jeszcze mnóstwo zostało do poznania :)))
`Pani Beato
Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem... Pod wrażeniem tej strony www, która jako jedna z niewielu po prostu żyje swoim życiem dzięki osobom, które TU piszą z Panią Beatą na czele. Jeszcze większe wrażenie wywarła na mnie osoba Pani Beaty, której pogoda ducha po prostu dodaje otuchy. Niestety audycję miałem okazje słuchać jedynie kilka razy, ponieważ jej pora jest taka, że rzadko mi się to udaje czego bardzo żałuję ...
(a może można by powtarzać JĽ w jakiś dzień pónym wieczorem albo nawet nocą?...nie uważacie tego pomysłu za dobry ? (to pytanie pewnie należało by zadać pewnie komuś WAŻNEMU z Radia ZET ....: ))
Oprócz podziwu który kieruję pod Pani adresem, dotyczącym Pani podróży, na szacunek zasluguje jeszcze to, że robiąc w życiu tak wiele rzeczy znajduje Pani czas na prowadzenie tego serwisu i odpowiada na listy swoich czytelników, którzy pewnie w większości swoje podróże odbywają wraz z Pani opowieściami oraz czytając Pani książki, a te prawdziwe wojaże muszą pozostawić niestety w sferze marzeń ... Jednak miło jest podróżować choćby w ten sposób : ) . Pozdrawiam Panią serdecznie i jeśli mogę będę kolejnym codziennym gościem na tej stronie :)
Tomek z Torunia`
Tomku, moje strony są takie, jakie są osoby, które na nich zamieszkały :))) Mamy tu sporo Tubylców :))) Zapraszam częściej, dziękuję za list i pozdrawiam :)))
| |