onet.pl PATRONAT
Szczegóły przepisu
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Przepisy

Powrót
Bułeczki z rodzynkami Pippi Langstrumpf
Przepis Małgorzaty Musierowicz:

Niech dziecko zacznie od rozpuszczenia 3 dag świeżych drożdży w kubeczku letniego mleka. Trzeba im dosypać łyżeczkę cukru i łyżeczkę mąki, żeby zaczęły pięknie rosnąć, tworząc zaczyn.

Podczas gdy zaczyn sobie rośnie, dziecko wsypuje do sporego garnka pół kilo mąki, do tego wlewa wyrośnięty zaczyn, wsypuje dwie czubate łyżki cukru, paczuszkę cukru waniliowego, szczyptę soli. Miesza kopystką, łyżką lub łapskami, po czym wlewa do tegoż garnka rozpuszczone masło - trochę więcej niż ćwierć kostki - ale uwaga! - ma być nie gorące! Letnie!

No i teraz - zaczyna się najlepsza zabawa. Wyrabiać ciasto można na różne sposoby, ale dzieci najbardziej lubią miesić ciasto drożdżowe łapami. Więc i nasze dziecko kulinarne miesi, wyrabia, babrze się, nurza się w cieście najrozkoszniej w świecie, oblizuje paluchy, a nawet i łokcie, po czym znów zanurza ręce w cieście i wyrabia dalej. Ciasto będzie gotowe, kiedy przestanie lepić się do rąk, a nabierze wyglądu zwartego, elastycznego, zaś spod jego powierzchni zaczną wydobywać się bąble powietrza. Wtedy dziecko kończy miłe zajęcie, odstawia garnek z ciastem w ciepłe miejsce na pół godziny i przykrywa je czystą ściereczką.

Kiedy ciasto pięknie urośnie, dziecko rzuca do niego rodzynki - całą paczkę, ha! albo i dwie (Pippi na pewno wrzucała trzy) - i natłuściwszy palce masłem formuje z ciasta kulki wielkości piłeczki pingpongowej. Układa je na blasze, natłuszczonej lub wyłożonej folią, w pewnych odległościach, pamiętając, że ciasto drożdżowe bardzo rośnie podczas pieczenia. Każdą bułeczkę dziecko smaruje rozmąconym żółtkiem i posypuje makiem albo płatkami migdałów.

Piec bułeczki trzeba pół godziny, w piekarniku, którego temperatura nie powinna nigdy przekroczyć 200 stopni.

Bułeczki te są pyszne na ciepło - takie chrupiące, pachnące i rumiane, z masełkiem. Albo na zimno - na przykład z konfiturą. Też pycha.
Powrót