onet.pl PATRONAT
Treść wywiadu
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Kufer z wywiadami

Powrót
Pismo Abonentów `Plus GSM`

10d9  

WYWIAD DLA PISMA ABONENTÓW `PLUS GSM`
   
Gratuluję kolejnej książki. Jak dużo trudu poświęciła Pani na jej napisanie, a zwłaszcza zebranie dokumentacji?
   Większość materiału zbierałam na miejscu, czyli w Ameryce Południowej. Na własnej skórze doświadczyłam choroby wysokościowej w Andach, jak smakuje herbatka z liści koki i tego jak głęboko można się unurzać w błocie podczas przeprawy przez peruwiańskie bezdroża. Przez kilka dni płynęłam też statkiem niewolników, na którym w wilgotnym upale na niewielkiej przestrzeni tłoczy się kilkaset osób, mając przez cały czas do dyspozycji tylko jedną łazienkę. To przeżycia, które niełatwo zapomnieć.  
Odnalazła pani ostatnich wolnych Indian. I co z tego wynika, oprócz opowiedzenia światu, że tacy ludzie jeszcze istnieją?
   Od Indian bardzo wiele można się nauczyć. Na przykład tego, żeby nie oczekiwać, że świat przyniesie nam w prezencie wszystko, co jest potrzebne do życia. W dżungli amazońskiej człowiek musi sam zadbać o swoje dobro.  
Złamała pani schemat ładnej blondynki: przedziera się przez dżunglę Amazonki, wystawia na niebezpieczeństwa. Co panią tam gna, co każe podejmować niebezpieczne wyzwania?
   Ciekawość. Chcę zobaczyć jak żyją inni ludzie.  Chcę budzić się co rano mając za oknem tropikalne słońce i błękitne niebo i jeść na śniadanie ananasy. Albo płynąć czółnem po amazońskiej rzece w ogromnej ciszy, którą czasem przerywają tylko krzyki papug albo szczekanie wydry, która z zaskoczeniem wystawia głowę z wody i przygląda się mi z takim samym zdumionym zainteresowaniem, jak ja jej.  
Zawsze była pani niespokojnym duchem: zmieniała kierunki studiów, których nie kończyła, wykonywała różne zawody m.in. była nauczycielką angielskiego, sekretarką, radiową prezenterką muzyczną…Odnalazła już pani swoją ścieżkę?
   Myślę, że moja ścieżka jest bardzo kręta i im bardziej jej szukam, tym bardziej jej koniec się ode mnie oddala. Ale nie mówię tego z żalem czy ze smutkiem. To radość móc jej ciągle szukać.  
Czy jako dziecko widziała się pani w marzeniach jako dziennikarz, podróżnik?
   Chciałam być prezydentem USA albo kierowcą ciężarówki, który jeŸdzi po całym świecie. Można więc chyba powiedzieć, że tak, widziałam siebie jako osobę występującą przed mikrofonem i często zmieniającą miejsce pobytu.  
Kto miał na panią wpływ: literaccy bohaterowie, instruktorka tańca, nauczyciel angielskiego?
   Największy wpływ mieli na mnie Beatlesi. Miałam chyba 16 lat, kiedy usłyszałam ich po raz pierwszy i nagle odmienił się cały mój świat. Zrozumiałam, że największą wartością w życiu jest tworzenie czegoś nowego i pięknego, co można dać w prezencie innym ludziom. Wtedy zaczęłam rysować, malować, pisać opowiadania, wiersze i książki.  
Powrót