562
roda, 30 czerwca
`To czyste emocje, nie ma tam żadnego plastiku, żadnego fałszu` - powiedział Roger Waters po wielu latach od nagrania płyty `Ciemna strona księżyca`, a ja dziś rano obejrzałam film dokumentalny o tej płycie i wszystko nagle we mnie odżyło :)))
Od pierwszej chwili, kiedy ją usłyszałam, byłam pewna, że to jest dzieło genialne. Doskonałe, a jednocześnie tak pełne silnych emocji, że wydaje sie, że jest czyms więcej niż dziełem człowieka, utworem muzycznym nagranym na płytę - że jest magicznym stworem, istotą, która posiada własne życie i pozwoliła się zakląć na płycie.
Czy zdarzyło się Wam kiedykolwiek stworzyć coś, o czym moglibyście pomyślec, że jest doskonałe? I że właściwie niczego nie trzeba w nim poprawić?...
Takie dzieła sztuki - największej sztuki - powstają chyba nie w umysle człowieka, ale istnieją gdzieś w przestrzeni kosmicznej i chodzi tylko oto, żeby nawiązać kontakt z zaświatami i to dzieło do siebie przyciągnąć i przełożyc je na język zrozumiały dla ludzi :)))
Jak myślicie?... :)))
Jeszcze raz Roger Waters:
`Tekst o zaćmieniu słońca wcale nie znaczy, że słońce przestało świecić. Wszystko zależy od tego czy pójdziesz w stronę światła, czy też w strone ciemności.`
fe3