5c8
Sobota, 26 czerwca
- Pierwsze koty za płoty - powiedziałam do pani Kasi z Mediateki, kiedy urwało się połączenie z Internetem. - I pierwsze śliwki - robaczywki - dodałam na wszelki wypadek, bo nie wiedziałam czy pani Kasia jest kocia, czy owocowa.
I tak to właśnie wyglądał nasz wczorajszy czat - śliwkowo-kocio :)))
Mediateka kiedyś była salą gimnastyczną, ale została przemalowana i przebudowana i teraz jest niesamowicie pięknym miejscem, gdzie można wypożyczać ksiązki, płyty i filmy i korzystać z internetu.
I wyobracie sobie: w tej bibliotece wszystkie ksiązki są absolutnie nowe, prosto z księgarni :))))
Na spotkanie w podziemiu Mediateki przyszła garstka Oliwek, zdaje się, że nie mogli od razu na pierwszy rzut oka sie rozpoznac, więc w końcu ktoś zawołał: -
- Przepraszam, czy są tu jakieś Oliwki?
I wtedy niespodziewanie podniosło się kilka rąk :)))
Choć właściwie - gdyby im sie dobrze przyjrzec, to Oliwki są rozpoznawalne na pierwszy rzut oka - mają coś wyjątkowo dobrego i miłego w twarzach :))) I to znaczy, że mają to również w duszach :)))
Po raz pierwszy poznałam też kogoś, kto dopiero zostanie Oliwką :)))
Michał już się uwinął ze zdjęciami, są na podstronie Oliwkowej, do której link zamieściłam w dziale `Mapy i przewodniki` :)))
fcd