Czwartek, 17 czerwca 2004
Wczoraj nie malowałam, ale byłam malowana. Pewna pani pomalowała mnie pędzelkiem we wzór złożony z liści i kwiatów, i to zajęło pierwszą część wczorajszego dnia. A potem do wieczora pozowałam do zdjęć. Jeszcze nie wiem kiedy będzie można je zobaczyć, ale gdy to już będzie wiadomo, dam znać :)))
Dziękuje za trwałą interwencję w sprawach niebiańskich. Słońce świeci dziś od rana :)))