47c
Niedziela, 2 maja 2004
Dzień dobry z Polski :))) Jestem wciąż na czasie amerykańskim, obudziłam się w nocy o 2 i nie mogłam spać. Włączyłam telewizor. Nagle przez przypadek natknęłam się na Television Internacional de Cuba, telewizję kubańską, w której pokazywano właśnie obchody 1 maja.
Przemawiał Fidel Castro. Mówił, że we współczesnym świecie nie ma innego rozwiązania jak tylko pokój i współpraca między narodami. Długie przemówienie zakoczył okrzykiem:
- Viva el socialismo! Patria o muerte! (Niech żyje socjalizm. Ojczyzna albo śmierć.)
Wtedy ponad milion Kubańczyków zgromadzonych na Placu Rewolucji zaczęło klaskać, machać chorągwiami i śpiewać. Wstrząsające wrażenie - że tak samo mocno można się cieszyć z wolności, jak i z niewoli.
Dzisiaj zapraszam w podróż do więta Wiosny. Najbardziej kolorowo na świecie obchodzi się je podczas festiwalu Holi w Indiach. Opowiem też jak słodko było mi w Ameryce Południowej :)))
fc7