2d6
Piątek, 26 mar 2004
Zaczęłam się zastanawiać czy istnieje gdzieś człowiek, który nigdy nie kłamie. I gdy spotyka aktora występującego w nudnej telenoweli, to mówi do niego:
- A, to pan jest tym kiepskim aktorem występującym w nudnej telenoweli!
Albo gdy spotyka dziewczynę w brudnych butach, to mówi:
- Ma Pani brudne buty, to brzydko wygląda.
Albo gdy ktoś podaje mu flakowatą rękę do uściśnięcia, mówi:
- Podał mi pan flakowatą rękę, nie mógłbym panu zaufać.
Wsiadam do czółna i płynę z Indianami na rzekę. Muszę wierzyć we wszystko co mówią. Ale czy mówią mi wszystko?... ))
fdb