35c
Niedziela, 25 sty 2004 r.
Rzeka Jukon płynie z Kanady na Alaskę i wpada do Morza Beringa. W przewodnikach i encyklopediach jest napisane, że jest żeglowna dopiero od pewnego momentu aż do ujścia. Trzeba byc Polakiem, żeby wymyslić sobie wyprawę po rzece Jukon od jej początku az do samego końca.
I to jaką wyprawę! Jeden człowiek, jeden ponton i dwa wiosła. I nic więcej. Dopiero potem pojawiły się łososie, niedwiedzie i Eskimosi z dobrymi radami co zrobić, żeby nie zginąc w paszczy niedwiedzia.
Wyprawę tę wymyślił i przeprowadził mój dzisiejszy gość. Opowie o niebezpieczeństwach i najpiękniejszych rzeczach, jakie widział po drodze, i jak sie poczuł, kiedy po 76 dniach żeglugi i przepłynięciu ponad 3000 km zobaczył wreszcie morze.
de8