onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Imieniny u Michaela

aaf   Poniedziałek, 29 września 2003

  Zielona gęstwina najeżona kolcami, pięciometrowe liście, liany grube jak ramię mężczyzny, ogromne drzewa stykające się w górze koronami, półmrok, ciężka wilgoć, upał, zapach gnijącego drewna, pajęczyny rozpięte na wysokości ludzkiej twarzy, jadowite węże, pająki i skorpiony, miliony mrówek i malarycznych moskitów spragnionych ludzkiej krwi. Oto dżungla amazońska na pierwszy rzut oka.
  Kiedy zajrzy się do niej głębiej, widać też czujnie przemykające do wodopoju jaguary, roślinożerne tapiry w kształcie konia z krótką trąbą, dzikie świnie ze zjeżoną na karku sierścią, tysiące much, os i innych owadów, które czasami atakują bez powodu i bez ostrzeżenia, zostawiając po sobie bolesne, sine opuchlizny. Gdzieś w oddali szczekają małpy, spod stóp uciekają jaszczurki, wilgotność powietrza sięga 100%, a temperatura trzydziestu stopni.

  Kiedy w 1640 roku na brzegu amazońskiej rzeki stopę postawił jezuita Antonio de Leon Pinelo, rozejrzał się wokół i czym prędzej napisał do swoich zwierzchników, że najprawdopodobniej odnalazł właśnie magiczne miejsce opisane w Biblii, które ludzie zwą „rajem”. Miało się ono znajdować w puszczy tropikalnej w dorzeczu Amazonki. Czy dżungla jest więc zielonym rajem, czy też zielonym piekłem, jak pisali póŸniejsi podróżnicy? Każdy może to sprawdzić sam...


  Nie pytam kim jest Tubylec na zdjęciu :)))
  Tubylec pochodzi z okładki paŸdziernikowego numeru pisma „Forma” (który ma podtytuł „Zdrowy magazyn dla mężczyzn”). Zdjęcie dedykuję Michaelowi :))). Tekst powyższy pochodzi ze środka tegoż numeru pisma „Forma”, gdzie napisałam dla prawdziwych mężczyzn co to jest Amazonia i jak po niej podróżować.

  Redaktor naczelny pisma tak mnie zareklamował: „...Od lat wraca do Amazonii, która stała się jej drugim domem. Właśnie tam drobna blondynka zmienia się w supertwardziela”. :)))


  Jako supertwardziel :)) życzę więc Michaelowi, żeby zawsze dążył do ideału, nie zadowalał się połową rzeczy, ale umiał pójść na całość, żeby myślał sercem i czuł głową – i odwrotnie, oraz żeby znalazł w dorosłym życiu to wszystko, czego szuka jako jeszcze nie-dorosły :)) I szczęścia...


  P.S. Jestem w Koszalinie, nie wiem czy będę mogła jutro rano wejśc do Internetu i zasadzić nowe drzewko w Oliwkowej Krainie, więc jeśli mnie nie będzie, to.... :))))

ffb

Powrót