5b7
roda, 28 maja 2003 r.
Zaproszono mnie do wystąpienia w programie dla dzieci. Zgodziłam się chętnie, bo krótkie rozmowy z dziećmi są przyjemne i bywają inspirujące. Historia prawdziwa:
Chłopiec siedzi na ławce i przegląda książkę.
- Ach... mówi na głos ja też bym tak chciał pojechać do puszczy amazońskiej i spotkać piranie...
- To się dobrze składa mówi głos zza kadru bo mam dla Ciebie niespodziankę. Naszym gościem jest dzisiaj autorka tej książki!
Wchodzę i siadam na ławce obok chłopca.
- Dzień dobry mówię. Słyszałam, że chciałbyś pojechać do puszczy amazońskiej i spotkać piranie.
- Tak! mówi chłopiec lekko rozmarzonym głosem i patrzy na mnie.
- A wiesz co jedzą piranie? pytam chłopca.
- Nie wiem odpowiada wcale nie stropiony. A co jedzą?
- Piranie jedzą małych chłopców wyjaśniam uprzejmie i widzę jak jego brązowe oczka rosną i stają się wielkie jak talerze.
Jego dżungla w przeciągu trzech sekund stała się zupełnie innym miejscem.
Zaskoczyło mnie to, że kilkuletni chłopiec może marzyć o spotkaniu z piraniami. Ciekawe czy więcej małych dzieci ma takie marzenia. Dobrze chyba byłoby je ostrzec z a n i m wyruszą w drogę.
fd2