5f1
Niedziela, 11 maja 2003 r.
Dzień dobry!... Jak tu wszystko inaczej pachnie!... Jak pięknie kwitną kasztany!... Wczoraj zdążyłam wymienić opony w samochodzie z zimowych na letnie, kupić chleb razowy, chudy twaróg, pomidory i ogórki małosolne, a potem to wszystko zjadłam (z wyjątkiem opon i samochodu). Cała reszta świata może nam zazdrościć takiego jedzenia :)))
Jeszcze za wcześnie, żeby wyciągać wnioski z wyprawy, która zakończyła się ledwie dwa dni temu, ale kiedy leciałam samolotem, naszły mnie dziwne myśli. Nagle dostrzegłam rzeczy, na re wcześniej nie zwracałam uwagi. Zresztą przez prawie wszystkie ostatnie dziesięć tygodni wpadałam co chwilę na rewolucyjne pomysły co można by zrobić, żeby świat był jeszcze lepszy i jeszcze milszym miejscem do mieszkania. Opowiem Wam o tych wynalazkach w najbliższym czasie.
Tymczasem dzisiaj zapraszam na wydanie specjalne pod hasłem BLONDYNKA NA TROPIE BURSZTYNOWEJ KOMNATY. Spróbuję dzisiaj wyjaśnić tajemnice, jakie kryje w sobie bursztyn. Tak, ten sam bursztyn, który można znaleć na plaży nad Bałtykiem. Ale jak dobrze mu się przyjrzeć, to okazuje się, że Bursztyn jest też przemytnikiem dinozaurów, kryminalistą zaplątanym w różne afery i nadbałtyckim szamanem uzdrowicielem. I oczywiście będziemy dzisiaj zwiedzać Bursztynową Komnatę.
Bursztyn i Bursztynową Komnatę na zdjęciach można zobaczyć w majowym numerze `National Geographic`.
fc7