|
|
Przeznaczenie w Arequipie

Bylam dzisiaj w zakonie Dominikanek w Arequipie. I pomyslalam, ze zycie potrafi byc zaskakujace :)
Arequipa lezy na zachodnim zboczu Andow, u stop wulkanu Misti. Kiedy przybyli tu Hiszpanie po zdobyciu Imperium Inkow, czyli w XVI wieku, zrozumieli, ze odkryli wlasnie rajska doline, gdzie przez caly rok panuje wiosna.
Mieszkali tu wprawdzie tubylcy, ale Hiszpanie zgodnie ze swoim zwyczajem przejeli ich domy i zaczeli budowac wlasne.
W Arequipie przez caly rok jest mniej wiecej 20 stopni. W nocy temperatura spada do 13-15 stopni, czasem nizej, szczegolnie zima (czyli teraz, gdy wieczory i noce sa przenikliwie chlodne).
W tej cudownej dolinie jest zielono przez dwanascie miesiecy w roku, i dlatego uprawia sie tutaj mnostwo warzyw i owocow, od slynnych peruwianskich awokado, przez brokuly, karczochy, kalafiory, ziemniaki, kukurydze, pomidory i wiele innych. Sa tu tez oryginalne arequipenskie papaje, sa brzoskwinie, pomarancze, ananasy...
Hiszpanie budowali nie tylko swoje domy i koscioly, ale takze klasztory - po to, zeby spelnic pewna szczegolna tradycje.
Dotyczy ona przeznaczenia kolejnych dzieci, ktore przychodzily na swiat w hiszpanskiej rodzinie:
Pierwsza corka lub syn wychodzi za maz/zeni sie i zaklada rodzine.
Druga corka lub syn idzie do klasztoru (w wieku 13 lat, a przez pierwsze 4 lata w zakonie obowiazuje zakaz mowienia).
Trzecia corka lub syn trafia do sluzby wojskowej.
Czwarta corka lub syn zostaje w domu z rodzicami i opiekuje sie nimi do konca zycia.
Piata corka lub syn rozpoczyna cykl na nowo, czyli zeni sie lub wychodzi za maz i zaklada rodzine.
Zycie nie bylo kwestia wyboru ani decyzji. Decydowala kolejnosc przyjscia na swiat, a w przypadku pierwszych corek lub synow, ich przyszlych malzonkow wybierali rodzice spomiedzy swoich znajomych, z ktorymi w jakis sposob warto bylo sie spowinowacic.
Nie trzeba bylo podejmowac trudnych decyzji co do wyboru zawodu, kierunku studiow ani tego czy sie kogos naprawde kocha, czy nie.
Wszystko bylo jasne, z dawna zaplanowane i nieodwolalne. Bez zmian. Bez rozterek i niepewnosci. Czy chcielibyscie tak?...
| |