onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
W podwodnym świecie

Kiedy po raz pierwszy włożyłam na siebie pełen strój nurkowy – z kamizelką, pasem z ciężarkami, płetwami, maską i butlą z tlenem – poczułam się dziwnie. Nagle uświadomiłam sobie jak bardzo człowiek jest związany z powierzchnia ziemi, gdzie znajduje się tlen niezbędny do oddychania. I co, mam teraz zanurzyć się całkowicie pod powierzchnia wody, a jedynym łącznikiem pomiędzy moim życiem a ziemią będzie rurka z tlenem?...

Odważyłam się. Zeskoczyłam ze statku w pełnym rynsztunku nurkowym do wody. Kiedy wypłynęłam na powierzchnię, łapałam powietrze ustami jak ryba, ale czułam się dobrze. Po chwili rozpoczęliśmy zanurzanie.



Dookoła rozciągał się ogromny, lekko drgający błękit. Nie był całkowicie przezroczysty ani jednolity. Nie był tak lekki i prawie nie istniejący jak powietrze. Był gęsty i przyklejał się do skóry, pozwalając jednocześnie na swobodne ruchy.

„Tak wygląda wszechświat” – pomyślałam, rozglądając się przez maskę.

W pobliżu rafy koralowej pojawiły się nagle bajecznie kolorowe ryby. Musiały mnie uznać za bezpieczną większa od siebie rybę, bo podpłynęły i z ciekawością spojrzały mi w oczy. Odwzajemniłam to spojrzenie, starając się nie uśmiechać zbyt szeroko, bo wtedy przez szpary w masce do wnętrza wlewa się słona woda.

- To jest kosmos – myślałam, płynąc wzdłuż rafy koralowej, na głębokości dwunastu metrów pod wodą.
To było moje pierwsze doświadczenie podwodne na takiej głębokości. I na pewno nie ostatnie.


Opowiem dzisiaj o sprawie, która nie daje mi spokoju, czyli o cyklonie, jaki przeszedł nad Birmą, pozostawiając za sobą sto tysięcy ofiar. Nikt tak naprawdę do końca nie jest w stanie oszacować rozmiaru zniszczeń ani zagrożenia epidemią, ponieważ Birma jest krajem niechętnie patrzącym na resztę świata. Jest podobna do Kuby: czyli jest to wolny kraj, którego obywatele nie są wolni.

Niedawno opowiadałam o tym, że polityka międzynarodowa jest jak wielki dom, w którym mieszkają różni sąsiedzi.

Wyobraźcie sobie taki dom jeszcze raz. Pod siódemką mieszka sąsiad, któremu niedawno spłonęło mieszkanie i stracił wszystko. Jego rodzina głoduje, ale sąsiad jest zbyt dumny, żeby przyjąć pomoc od obcych ludzi, więc zamknął się w mieszkanie na klucz i nikogo nie wpuszcza.

Co zrobilibyście w takiej sytuacji?...


Opowiem też dzisiaj o zawodach kanapkowych, o wędrówce olimpijskiego znicza i jeszcze raz wyjaśnię tajemnicę kuskusu :)


Przepis na zwycięską kanapkę

Z ostatniej chwili:

Jestem teraz jak zawsze o tej porze w niedzielę w studiu Radia Zet razem z Piotrem. Dzięki niemu - dla wszystkich, którzy pytali gdzie można posłuchac audycji po tym jak skończyła się w czasie realnym na antenie Radia Zet - poniżej kilka fragmentów :) 

Powrót