|
|
Elżbieta - Złoty Wiek

„Wielkość” królowej można poznać po jej strojach i fryzurach, które w przypadku królowej Elżbiety były rzeczywiście ogromne.
Wielka była też jej siła jako człowieka i samotność jako kobiety.
Wyobraźcie sobie Anglię w XVI wieku: obowiązuje protestantyzm, ale jest też wielu katolików. Ludzie są ciekawi świata i tego co można znaleźć za wielkimi oceanami. Żeglarze wyposażają statki i szukają śmiałków na dalekie wyprawy. Jeden z nich – Walter Raleigh – dociera aż do wybrzeży Ameryki Północnej i zakłada tam kolonię.
Potem wraca do Anglii i szuka możliwości widzenia się z królową, której chce opowiedzieć o dalekich lądach i zdobyć jej poparcie oraz fundusze. Przywozi jej w darze pierwsze ziemniaki, których nikt wcześniej w Anglii nie próbował!
Walter Raleigh jest nie tylko żeglarzem. Po drodze napada na hiszpańskie statki, dlatego oburzony ambasador Hiszpanii nazywa go piratem i żąda osadzenia go w więzieniu.
Ale Walter Raleigh jest zbyt przystojny, uroczy i zbyt odważny, żeby tak marnie skończyć. Poznaje królową, rozmawia z nią i nie tylko...
To jest film o kobiecie, której przeznaczeniem i przekleństwem była samotność i mądrość rządzenia wielkim krajem. W głównej roli świetna jest Cate Blanchett – pełna emocji, humoru i siły.
Bardzo podobał mi się ten film. To opowieść historyczna, ale pokazana ze współczesnymi emocjami, a o ludziach, których spotkacie w kinie na ekranie, trudno będzie zapomnieć...
| |