Świat nigdy się nie zaczął i nigdy się nie skończył – twierdzą wyznawcy jednej z najstarszych religii świata – dżinizmu. Kilka tygodni temu w Indiach zwiedziłam siedem świątyń dżinistów i zafascynowało mnie to, w co wierzą.

Dżinizm to system filozoficzno-religijny, który powstał w Indiach w szóstym wieku p.n.e. i którego najważniejszym założeniem jest dobro, które powinno towarzyszyć wszystkim istotom na ziemi.
Podobno osiem i pół miliona lat temu na ziemi żył pewien olbrzym, który miał niezwykłą siłę – nie tylko fizyczną, ale także siłę ducha. Nazwano go Zwycięzcą, czyli w sanskrycie - Dżina. On był pierwszym mistrzem dżinizmu i od jego imienia pochodzi nazwa tego wyznania.
Najciekawszą rzeczą w systemie wierzeń dżinistów jest założenie, że każdy człowiek ma absolutnie czystą duszę, którą codziennie napełnia określoną energią, która potem ma bezpośredni wpływ na jego życie. Najprościej mówiąc: każde dobre słowo, dobra myśl, dobry czyn to pozytywna energia, która towarzyszy człowiekowi na każdym kroku i chroni go przed złem.
Każda zła myśl, negatywne emocje, złe czyny to zła energia, która niszczy szczęście i sprowadza na człowieka złe wydarzenia.
I to znaczy, że każdy z nas tworzy swoją teraźniejszość i przyszłość w najbardziej dosłowny sposób!

Więcej o dżinizmie opowiem dzisiaj w audycji.
Opowiem też czym się może skończyć spotkanie z taką gąsienicą:

Opowiem też o dwóch świetnych filmach, jakie obejrzałam w kinie, o koloniach karnych czyli więzieniach zakładanych na drugim końcu świata i o tajemnicy długowieczności, ktora odkrył pewien brytyjski naukowiec...
Przepis na ryż z fasolą z Wysp Zielonego Przylądka
W Świątyni Dżinistów - galeria fotografii