Sherlock Holmes wyruszył w podróż wymyśloną przez Roba:
1. Byłem za granicą.
2. Wszystkie podpowiedzi dotyczą jednego państwa.
3. W jednym z miast jest piękna starówka i wiele mostów, w tym most Carola.
4. Tylko i aż jedno z pięciu odwiedzonych przeze mnie miast nazywa się tak samo w języku tubylców jak w polskim.
5. W kraju tym nie brakuje domów, ale w większości przypadków nie ma więcej niż po jednym w każdym większym mieście.
6. Cztery z pięciu największych, choć niekoniecznie dużych rzek kojarzą się kolejno z Bożym Narodzeniem, małą wyprawą, wakacyjnym hotelem i alternatywą logiczną.
7. Przejeżdżałem prez miasto, którego nazwa jednoznacznie skojarzyła mi się z Libanem.
8. Próbując wydostać się z jednego z miast, będąc w lesie natknąłem się na dziewczyną jadącą na koniu - ktoś taki jak ona będzie otwierać oficjalne obchody pewnego specyficznego święta obchodzonego w tym regionie z początkiem jesieni.
9. Wspomniany wcześniej las, ale nie tylko ten, słynie z niezwykłych opowieści spisanych przez niejednego pisarza, a kolor ubrania dziewczyny spotkanej w lesie też ma swoje znaczenie. 10. A propos dziewczyn - są tu po prostu bajeczne... no, przynajmniej w 85% ;)
11. Dwa dni spędziłem na obszarze, którego mieszkanki mają dziwne herbaciane nawyki, ciasne i pomięte ubrania, a kiedy mówią o swojej ojczyźnie to wydaje się, że ciągle bajerują.
Jaki kraj odwiedziłem? Ponieważ to, mimo moich wielkich wysiłków bycia jak najbardziej niedosłownym, zostanie odgadnięte w ekspresowym tempie ;), to proszę wymienić wszystkie miasta, o których mowa w zagadkach.
We wtorek Rob podpowiada:
12. W pierwszym z odwiedzonych przeze mnie miast znajduje się dzielnica, która nazywa się tak samo jak pewna ważna uroczystość.
13. Do miasta, w którym znajduje się niegdysiejszy dom pewnego pana, dzięki któremu uroczystość ze wspomnianej nazwy dzielnicy pierwszego miasta jest jeszcze bardziej uroczysta, zawieźli mnie ludzie jadący do miasta zakochanego kota.
14. Byłem też w restauracji, którą rozsławiła zaciśnięta dłoń pana mieszkającego niegdyś we wspomnianym mieście zakochanego kota.
15. Byłem zły, że tak trudno wyrazić mi tam swoją złość przez internet.
16. W jednym z miast znajduje się bardzo duży park (który miał służyć przede wszystkim pewnej bardzo ważnej niegdyś osobie), a w nim m.in. miejsce postoju dość rzadko spotykanego środka transportu.
17. Wspomniana wyżej bardzo ważna osoba, mimo, że była obcokrajowcem, była przez pewien czas uwielbiana przez tutejszy naród, dzisiaj jednak nie można znaleźć chyba żadnych pomników ją upamiętniających.
18. Próbując dostać się do jednego z miast zostałem zatrzymany przez policję, ale ponieważ nie zrobiłem nic złego nie będę miał procesu, choć to miasto z jednego jest znane.
19. W każdym z odwiedzonych przeze mnie miast znajdują się przynajmniej dwa rodzaje ogrodów i mimo, że prawie w ogóle się nie różnią, to jedne ogrody są uwielbiane głównie przez dzieci, a drugie tylko przez dorosłych.
20. Przejeżdżałem obok miasta, w którym wiele lat temu pewien pan podobno powiesił coś na drzwiach i dzięki temu teraz to miasto należy do niego.
21. Z początkiem sierpnia odwiedziłem miasto, w którym wiele lat temu właśnie o tej porze zakończyły się pewne bardzo ważne rozmowy, w których uczestniczyły m.in. znane osoby odwiedzające wcześniej odległe zakątki Ukrainy.
22. Amerykanin tylko podstawowo znający tutejszy język mógłby łatwo pomyśleć, że lekarz pogotowia jest nie-lekarzem.