Braw, brawo! Oto wyjaśnienia wprost od Wojtka K.O.C.-a"
1.Wyjeżdżam do miejsca które w nieoficjalnej nazwie ma nazwę jednej ze stolic sąsiadów a mieszkańcy tego miejsca posługują się dobrze zarówno językiem polskim jak i obcym co słychać na ulicy chociaż nie przekroczyłem granicy Polski - jadę do Głogówka który jest nazywany klein Berlin a rdzenni mieszkańcy Śląska Opolskiego gdzie leży Głogówek mówią biegle i po polsku i po niemiecku
2.miejsce to przez dwa miesiące było stolica Polski - było schronieniem króla polskiego Jana Kazimierza podczas "potopu" szwedzkiego
3.przebywał tu przez jakiś czas głuchy kompozytor - w 1806 roku przebywał tu przez jakiś czas Jan Ludwik Beethowen
4.w miejscu tym dwa miasta przyglądają się sobie - miasto i cmentarz: miasto żywych i miasto umarłych leżą na sąsiednich wzgórzach i wyglądają jakby się sobie przyglądały
5.w tym miejscu dzieła swoje pozostawił artysta o włoskim nazwisku który nie był Włochem - w Głogówku działał malarz barokowy Franciszek Sebastini z pochodzenia morawiak
6.jest tu dzwon jednej godziny - na wieży kościoła oo Franciszkanów wisi Dzwon Ósmej Godziny bijący jak nazwa wskazuje o godzinie ósmej rano został on ufundowany przez właściciela pobliskiego zamku na pamiątkę zakończenia zarazy która zdziesiątkowała miasto.
A oto kawałek zimy przyłapany w ogrodzie przez Sewe:
