Sherlock Holmes miał ochotę dłużej dzisiaj pospać, ale zbudziło go białe niebo wiszące nisko nad Londynem. Jak zwykle zszedł do kuchni, żeby zaparzyć filiżankę angielskiej herbaty i domyślił się, że znów będzie ją pił sam. Dr Watson znikł. Zostawił tylko małą kartkę przybitą do stołu nożem:
1.Wyjeżdżam do miejsca które w nieoficjalnej nazwie ma nazwę jednej ze stolic sąsiadów a mieszkańcy tego miejsca posługują się dobrze zarówno językiem polskim jak i obcym co słychać na ulicy chociaż nie przekroczyłem granicy Polski
2.miejsce to przez dwa miesiące było stolica Polski
3.przebywał tu przez jakiś czas głuchy kompozytor
4.w miejscu tym dwa miasta przyglądają się sobie
5.w tym miejscu dzieła swoje pozostawił artysta o włoskim nazwisku który nie był Włochem
6.jest tu dzwon jednej godziny
Dokąd wyjechał Dr Watson?
Zagadke przysłał Wojtek K.O.C.