W Stanach Zjednoczonych Święto Dziękczynienia przypada zawsze w czwarty czwartek listopada. Początkowo chodziło o to, że ludzie byli wdzięczni Bogu i ziemi za plony, dzięki którym mogli przetrwać ciężką zimę. Pierwszym osadnikom w Ameryce groziła śmierć z głodu, gdyby nie pomoc miejscowych Indian.

We współczesnej Ameryce Święto Dziękczynienia ma jeszcze zupełnie inny wymiar. Jest to dzień, kiedy siada się do wspólnego stołu razem z rodziną albo przyjaciółmi i rozmawia się o wszystkich dobrych rzeczach, jakie człowieka spotkały w minionym roku i za które wyraża się głośno wdzięczność losowi, Bogu czy przeznaczeniu.
W Europie ludzie częściej koncentrują się na tym, czego im brak. Łatwo wtedy można się zatracić w wiecznej pogoni za tym, czego jeszcze nie udało się zdobyć. W Ameryce dzięki Świętu Dziękczynienia ludzie przynajmniej raz w roku patrzą na swoje życie z zupełnie innej perspektywy i potrafią znaleźć radość w tym wszystkim, co już mają i czym mogą się ciszyć na co dzień. I to jest bardzo mądre.
W Kanadzie jutro przypada Święto Dziękczynienia, obchodzone co roku w drugi poniedziałek października na pamiątkę cudownego ocalenia pewnego żeglarza, które okręt o mało nie zginął w potwornej burzy na oceanie. Oto ten dzielny marynarz, Martin Frobisher:

Drzewo parówkowe:

Herbata z chryzantem:

Przepis na kokosowe ciasto z dyni