onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Dzień Sherlocka Holmesa

Sherlock Holmes nie podszedł swoim zwyczajem do okna. Zwykle na londyńskiej ulicy szukał inspiracji dla zmysłów i pierwszego ogniwa łańcucha dedukcji, który niechybnie doprowadzał go zawsze do rozwikłania nawet najbardziej skomplikowanej zagadki.

Tym razem jednak Sherlock Holmes zmarszczył brwi. Doktor Watson posunął się o krok za daleko. Nie dość, że opuścił go w ten poniedziałkowy poranek, to jeszcze odważył się zaryzykować podróż w nieznane i nie poznawalne!

Z kartki pozostawionej na stole jasno wynikało, że doktor Watson postanowił zmienić swoją tożsamość.

Gdyby Sherlock Holmes nie był słynnym detektywem, mógłby zwątpić w swoje możliwości. Na szczęście nie brakowało mu ani genialnego talentu, ani pewności siebie. Sherlock uważnie przeczytał notatkę pozostawioną na kartce przez doktora Watsona:

1. Zajmuję się ciałami, choć nie jestem lekarzem
2. Moje nazwisko kojarzy się z miedzią
3. Mój ojciec był znanym i bogatym handlarzem specjalizującym się w obrocie tym metalem
4. Moja mama chętnie piecze ciastka na śniadanie
5. Lubię poruszać, choć nie jestem skandalistą
6. Lubię zatrzymywać, choć nie jestem policjantem

Kim jestem?...

...wieczorem...

Sherlock Holmes nie zdążył usłyszeć w swoich myślach ostatniego slowa napisanego przez Doktora watsona, gdy padł strzał. W samą dziesiątkę. Gratuluję Nktowi rozwiązania zagadki!

Jutro dogrywka!

Powrót