Dotarliśmy do najsłynniejszego parku narodowego Afryki, czyli do Serengeti. Słowo “park” może być w tym kontekście trochę mylące.
Serengeti czy Masai Mara to prostu miejsce, gdzie pozostawiono zwierzęta w najbardziej naturalnym stanie dzikości. Nie są to ogrody zoologiczne ani rezerwaty, gdzie zamknięto dla ochrony przed ludzką cywilizacją ostatnie stada zwierząt.
Są to miejsca, gdzie zwierzęta żyły na wolności od zawsze. Człowiek jest tu gościem zamkniętym w żelaznym pancerzu samochodu terenowego, z którego nigdy i pod żadnym pozorem nie wolno wysiadać. Dzięki temu samochody zostały uznane przez zwierzęta za nowy gatunek istoty zamieszkującej sawannę i są przez nie traktowane tak samo jak baobaby czy sępy – czyli jak stały element krajobrazu i rzeczywistości.
