Fruwanie to rzecz ludzka - pomyślałam dziś rano, gdy tylko otworzyłam oczy i spojrzałam w niebo. Na błękicie wisiała kropka bitej śmietany. Słońce malowało żółtą ścianę mojej sypialni na kolor jeszcze bardziej słoneczny.
Dziękuję za życzenia szczęśliwej podróży. Zabieram je wszystkie ze sobą i mam nadzieję – jak zawsze, gdy wyruszam w podróż – że wraz z nimi wrócę.
Lecę do Afryki, do krateru ogromnego wulkanu, który wybuchł dwadzieścia milionów lat temu, pozostawiając po sobie rozległe wgłębienie, gdzie żyją dzikie zwierzęta. Chciałabym dotrzeć do jeziora Wiktorii i na równiny Serengeti. Potem wrócę na Wyspę Przypraw – Zanzibar. Tam odszukam mglisty port, gdzie o świcie przybywają rybacy ze świeżym połowem papuzich ryb.
Będę oddychać głęboko i patrzeć dookoła, poznawać nowych ludzi i wymieniać się z nimi myślami i słowami. Niektórych przywiozę ze sobą do Polski na zdjęciach i w sercu :)
Do zobaczenia więc, kochane Oliwki, drodzy Goście i Przechodnie. Chwytajcie chwilę :)
