Ernest Hemingway tak pisał we wstępie do opowiadania „Śniegi Kilimandżaro:
Kilimandżaro to pokryta śniegiem góra, wysokości 19 710 stóp, o ktorej powiadają, że jest najwyższa w Afryce. Szczyt zachodni znany jest pod nazwą „Ngaje Ngai”, czyli Dom Boga. Tuż pod zachodnim szczytem leży wyschnięty i zamarznięty szkielet lamparta. Nikt nie potrafił dotąd wytłumaczyć, czego mógł lampart szukać na tak wielkiej wysokości.
Jestem w Tanzanii i patrzę sobie codziennie rano na szczyt Kilimandżaro... Tubylcy opowiadają o tej górze różne rzeczy. Na przykład to, że dawno temu potężne duchy nasypały do jej środka klejnotów i złota i dlatego każdy człowiek, który odważy się wspiąć na zbocze, musi zostać ukarany. Najczęściej dopada go kara w postaci choroby wysokościowej. A złoto i diamenty ukryte we wnętrzu Kilimandżaro wciąż tam bezpiecznie leżą i czekają na swojego odkrywcę... :)

Opowiem też dzisiaj o najbardziej fascynującej historii, jaką zgłębiłam - o tym jak pewien czlowiek został bogiem i chociaz nigdy sam nie przyznał, że tym bogiem jest - ani że chciałby nim być - do dzisiaj ma rzesze wyznawców, którzy mieszkają na Jamajce.
Opowiem też o niesamowitych drzwiach, jakie wstawia się w domach we wschodniej Afryce:


Fragment książki Davida Livingstone’a opowiadającej o jego wyprawie do Afryki