WWF Polska to organizacja "z pandą", która wspiera i naprawia w przyrodzie to wszystko, co my, ludzie, próbujemy zniszczyć. Inaczej mówiąc: WWF chroni gatunek ludzki przed niszczycielską działalnością ludzi.
Nie tylko ratuje zagrożone wyginięciem pandy w Chinach i czarne nosorożce w Afryce, także bierze udział w uświadamianiu ludziom zagrożeń, które oni sami w swojej bezmyślności powodują.
W zeszłym roku ogłoszono słynną akcję "Wyłącz stan czuwania". Chodziło o to, żeby gasić urządzenia elektryczne całkowicie - zamiast przełączać je na stand-by, czyli stan czuwania.
To logiczne i proste: jeżeli telewizor pobiera prąd przez 24 godziny na dobę, jakaś elektrownia na świecie musi ten prąd wyprodukować. Razem z elektrycznością fabryka wytwarza szkodliwe gazy, które lecą do atmosfery i zmieniają klimat. Dlatego trzeba oszczędzać prąd, światło i w ogóle nie żyć ponad stan. Nie marnować wody ani paliwa w samochodzie, nie wyrzucać jedzenia, nie zużywać więcej plastiku niż to jest konieczne.

Pisałam o tym, mówiłam w telewizji i w radiu w zeszłym roku. W tym roku wciąż mam zamiar o tym przypominać, tym bardziej, że właśnie zostałam Honorowym Członkiem Klubu WWF, o czym Was z radością zawiadamiam :)
A oto świt Michała Sokole Oko:
