onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Początek tajemniczej historii hiszpańskiej

7eb   Wtorek, 14 stycznia 2003 r.

  Tajemnicza sprawa. Piłam nalewkę z orzechów, jadłam czarny chleb ze smalcem i słuchałam dziwnych opowieści. A na koniec zostałam poddana testowi, który też Wam teraz przedstawię. Posłuchajcie, początek opowieści jest taki:


  Pewna pani Basia wybrała się do Hiszpanii. Pojechała służbowo, na miejscu miała opłacony hotel, wyżywienie i zorganizowane rozmaite zajęcia. Wyjeżdżając z Polski przypomniała sobie, że w Madrycie mieszka jej dobra znajoma sprzed kilku lat, zadzwoniła do niej, Hiszpanka bardzo się ucieszyła, choć powstał pewien mały problem: pani Basia z Polski leciała do Barcelony, a jej przyjaciółka Hiszpanka Maria mieszkała w Madrycie.
 
  - Ale to nic – powiedziała Maria. – Przyjadę do ciebie do Barcelony i wynajmę pokój w jakimś hotelu.

  - Ależ nie, w żadnym wypadku – odpowiedziała Basia. – Zamieszkasz razem ze mną w moim służbowym apartamencie!


  I rzeczywiście. Spotkały się na lotnisku, razem pojechały do centrum miasta, znalazły hotel, wzięły klucz do pokoju i weszły na piętro.
  Pokój hotelowy był rzeczywiście wielki i luksusowy. Draperie na oknach, dwa wielkie łoża, lodówki, telewizory i tak dalej.
  Maria oglądała obrazy na oknach, podczas gdy Basia weszła do ogromnej i luksusowo urządzonej łazienki. Ach westchnęła na progu z zachwytu, podeszła ze marmurowej umywalki i krzyknęła. Z obrzydzenia, wstrętu i zaskoczenia.
 
  - Ojej! – zawołała.
  - Co tam? – zapytała z głębi pokoju Maria. – Czy znalazłaś w umywalce XXX?

  Maria zgadła.
  Pytanie do Was: czym było XXX i skąd Maria o tym wiedziała, skoro nie zaglądała wcześniej do łazienki i nie mogła tego czegoś tam widzieć?...
  OdpowiedŸ zamieszczę w „Dzienniku” jutro.


fe7

Powrót