Gdybym...
Dziś rano znalazłam w skrzynce mailowej:
Gdyby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej, jak potrafię.
Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym , kiedy inni się zatrzymują, budzibym się, kiedy inni śpią. Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym sie ku słońcu, odkrywając nietylko me ciało,ale moją duszę.
Jak łatwo stac się drewnianym pajacykiem, który idzie przez życie bez duszy... Na szczęście zawsze jest czas, zeby się przebudzić.