onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Hipopotamy fruwają pod wodą

966   Poniedziałek, 13 stycznia 2003

  Hong Kong, Melbourne, Cebu, Glasgow, Marsylia, Lilongve, Mauritius, Seszele, Jakarta, Dar Es Salam, Kuwejt, Rzym, Pekin, Surabaya, Sydney, Buenos Aires, Kalkuta, Lagos, Muskat, Singapur, Adelajda, Manila, Caracas, Taipei, Genua, Santiago, Glasgow, Kapsztad, Havana, Lusaka, Madryt, Aruba, Gwatemala, Bangkok, Seul, Nairobi, Tokio, Shanghai, Honolulu, Muskat,  Harrare...  Wołamy Was!...

  Dookoła świata można polecieć za 999 dolarów.
Na Hawaje za 568.


  Po wczorajszym konkursie, w którym Pan Michał z Gdańska wygrał dwa bilety na samolot do Rio de janeiro i kilka dni w hotelu przy plaży Copacabana, rozmawiałam z panią z British Airways, która powiedziała, że w tym roku podczas dni „Odlotowych cen” najwięcej Polaków chciało lecieć do Ameryki Południowej i na Karaiby. Może się tam spotkamy :))


  Kiedy zobaczyłam nazwę Harrare, przypomniała mi się czarna Afryka, w której byłam niedawno w USA. Na kawałku Ameryki wyhodowano kawałek Afryki. Jest i safari, są baobaby, jest stacja kolejowa w Harrare z oryginalnymi tablicami i napisami i jest też coś nieprawdopodobnego:

  Jest coś w rodzaju gigantycznego basenu o ścianach wielkości kilku metrów i sięgających od ziemi i otwartych na niebo na górze, a w tym akwarium – wielkości dużego pokoju i wypełnionym błękitną wodą – pływają stada tropikalnych ryb przywiezionych z raf koralowych i dwa hipopotamy! Po raz pierwszy widziałam wtedy co robią hipopotamy pod wodą. One biegają!

  Najpierw hipopotam siedzi na brzegu jeziora prawie cały zanurzony w wodzie, wystawiając na powierzchnie tylko wielki łeb. Jak mu się znudzi, to zanurza się cały i wtedy pod wodą biegnie wielkimi skokami, odbijając się lekko od dna i frunie w wodzie, tak jakby był latającym hipopotamem, który od czasu do czasu od niechcenia dotyka nogami podłoża i odpycha się lekko, wykonując następny podwodny skok.

  Stałam przed tymi hipopotamami chyba z godzinę i nie mogłam się napatrzeć :) Mam je nawet na zdjęciach, to kiedyś Wam pokażę. A teraz idę dalej robić rysunki do książki. Zostało mi do narysowanie jakieś dwieście sztuk :))


fda

Powrót