onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Huragan

Dziś w nocy obudziło mnie skrzypienie dachu. Śpię w pokoju, gdzie w pochyłym suficie mam dwa okna połaciowe, przez które widzę niebo. I nagle w środku nocy usłyszałam dziwne dźwięki dobiegające z góry. Co najdziwniejsze, "góra" w tym przypadku oznacza po prostu noc, bo nade mną mieszkają tylko ptaki.

Chruup, chruup, chruup - rozlegało się w ciemności, tak jakby ktoś usiłował przesunąć dach nad moim mieszkaniem. Nagle zapadła głęboka cisza. Zamilkł hulający wiatr, ustało skrzypienie i chrupanie... Zdążyłam odetchnąć z ulgą, ale to było tylko przygotowanie do kolejnego ataku. Wiatr jakby zbierał siły do nowego podmuchu.

Razem z wyciem wichury aż do rana slyszałam skrzypienie i chrupanie wiązań dachowych, które naciągały się, prężyły, rozciągały, ale wytrzymały.

Wyobraziłam sobie nawet przez moment co by się stało, gdyby wiatr zerwał dach nad moją głową...

W Europie nie było dotąd huraganów. Pierwszy pojawił się w zeszłym roku. Trzeba bedzie nauczyć się budować inaczej domy, żeby wytrzymały napór gwałtownej pogody.

Huragany, powodzie, susze i inne gwałtowne zjawiska to właśnie efekt globalnego ocieplenia klimatu. Nie chodzi o to, że będzie cieplej o jeden stopień, ale o to, że pogoda staje się szalona i nieprzewidywalna. Inaczej wyglądają juz pory roku, inne są temperatury, w strefie umiarkowanej pojawiły się zjawiska tropikalne i odwrotnie... trzeba zacząć uczyć się metereologii od nowa... :)

Powrót