Wyprawy na dalekie ziemie niosa ze soba zawsze pewne ryzyko. Z jednej strony to niebezpieczenstwo czyhajace ze strony malarycznych moskitow i innych krwiozerczych owadow albo zwierzat; z drugiej strony to mozliwosc dostrzezenia innego horyzontu, ktory zza biurka w polskim biurze byl calkiem niewidoczny.
Taki nowy horyzont sprawia, ze czlowiek zaczyna zyc na nowo.
Kazda wyprawa w wielkie lub calkiem male nieznane niesie ze soba okazje do poznawania nie tylko miejsc i ludzi, ale takze wlasnej duszy.
Ciekawa jestem kto ze sluchaczy Radia Zet wroci do Polski jako nowo narodzony lew... :)