Kochane Oliwki, drodzy Goście i Przechodnie :))
Witajcie z powrotem.
Byłam w raju. Pływałam z piraniami i kajmanami, wpatrywałam się nocą w Krzyż Południa, nie zważając na pożerające mnie owady, słuchałam koncertów amazońskich żab... które i Wy usłyszycie w najbliższą niedzielę w Swiecie według Blondynki...
Wróciłam posiniaczona i pogryziona, ale szczęśliwa, jak zwykle :)) Dziękuję za Wasze ciepłe slowa i myśli, ktorych obecność czułam przy sobie przez cały czas :)
A oto prawie cała nasza ekipa dżunglowa (brakuje dwóch panów, którzy tego dnia nie poszli do dżungli, zostając w hamakach na werandzie) :

...A ja wyjeżdzam dzisiaj do Krakowa... :)