onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Hawana, miasto utracone

Wszyscy mi mówili, że to film "beznadziejny, nudny i bez sensu", ale... ja kocham Kube i kocham Hawanę i nie chciałam sobie odmówić przyjemności zobaczenia jej po raz kolejny. I film bardzo mi się podobał :)

Moment pokazany w filmie jest bardzo wazny - rok 1958, czyli tuż przed rewolucją kubańską. jest więc Fidel Castro i jest Ernesto Che Guevara (z najbardziej hollywoodzkim uśmiechem świata). Historia jest pokazana z perspektywy amerykańskiej, gdzie Che Guevara to morderca powtarzający z cygarem w ustach, że "cel uświęca środki".

I jest to film  m o c n y,  który pokazuje jak bardzo czasem ludzkie zycie może zostac uwikłane w politykę i jak bardzo zmienia się wtedy to, co jest w zyciu najwazniejsze, bo w któryms momencie czlowiek traci orientację i nie wie co jest naprawde ważne - czy wielka miłość, czy sztuka i muzyka, czy wielka rewolucja, która ma przynieśc wolność, ale jednocześnie przynosi rzeczy, z którymi trudno się pogodzić?...

Bardzo mi się podobało to w jaki sposób muzyka kubańska stała się w tym filmie jednym z bohaterów. Czasem tylko muzyka przekazuje to, co reżyser miał do powiedzenia. Muzyka jest bardzo sugestywna i twórczo włączona do scenariusza.

Bardzo mi się podobał ten film i wbrew temu, co się o nim pisze i mówi - moim zdaniem jest wart obejrzenia.

 

Powrót