onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
O szkole i nauczycielach

Znałam w życiu wielu nauczycieli - i tych, którzy mnie uczcyli w szkole, i takich, których spotkałam później, kiedy juz byłam dorosła. I pamiętam jak mnie szokowało to, w jaki sposób niektórzy nauczyciele mówili o uczniach.

Pamiętam jak kilka lat temu poznałam bardzo miłą pania, nauczycielkę w gimnazjum, ktora o uczniach mówiła najczęściej "te gnoje" - i nie mówię tego po to, żeby zaatakowac nauczycieli - ale w całej Polsce ówi się teraz o szkole, o godzinach policyjnych dla uczniów, surowych karach, mundurkach, o zakazach i o prokuratorach - a nikt nie powiedział o najwazniejszym elemencie, jaki jest w szkole - o nauczycielach.

Kiedy ja chodziłam do szkoły, to nauczyciele zmuszali nas do uczenia się dat z historii, nazw stolic, wzorów matematycznych, pierwiastków na chemii... Nikt z nami nigdy nie rozmawiał o życiu - o tym co jest dobre, co jest złe, o tym jak ulożyc sobie życie, żeby go nie zmarnować... I pamiętam, że jak przychodziłam do szkoły i czułam niechęć nauczycieli, i wiedziałam, że sa tam tylko po to, żeby wyegzekwować zakaz siadania na podlodze i odpytać mnie z wiersza, którego miałam się nauczyć na pamięć - o ja chciałam uciekac z takiej szkoły.

Bo przecież ludzie, którzy mają dzisiaj po dwanaście czy piętnaście lat nic jeszcze nie wiedzą o życiu. Moga się tylko bać, że jak zostaną dorośli, to będą niewolnikami pracy i pieniędzy. I chyba każdy nauczyciel zgodzi się ze mna, że kiedy taki nastolatek się boi i czuje się zagubiony, to staje się agresywny.

I stąd bierze się przemoc w szkołach - z tego, że nikt nie rozmawia z uczniami o życiu, o marzeniach, o tym, że trzeba byc samodzielnym, że trzeba budowac to swoje życie wlasnymi rękami, że dobrze jest marzyć i dobrze jest iść czasem pod prąd, żeby zrealizować coś, co się uważa za ważne, że trzeba mieć w zyciu pasję i że trzeba jej szukać - i że to jest wazniejsze od wzorów chemicznych - bo najważniejsze jest to, co człowiek ma w glowie i co ma w sercu.

Czy wam jakiś nauczyciel w szkole o tym mówił?

Myśle, że nie - i myślę, że tego własnie w szkole brakuje. I moim zdaniem sytuacji w polskiej szkole wcale nie pomoże zaciskanie uczniom pętli na szyi i przykręcanie śruby. Potrzeba mądrych nauczycieli, którym się chce pracować i którzy mają do przekazania nie tylko zasady matematyki, ale też pasję i mądrość nie tylko z książek, tylko z zycia.

Trochę się chyba rozmarzyłam, prawda? :)

beata@radiozet.pl - ilu nauczycieli, których spotkaliście w swojej szkole, chcielibyście też znać prywatnie, bo po prostu byli ciekawymi, ciepłymi i otwartymi ludźmi?...

---

Oto co opowiedziałam wczoraj w "Świecie według Blondynki", wywołując goracą dyskusję nie tylko na temat szkoły, ale i moich poglądów. Wiem, że w polskich szkołach są też mądrzy nauczyciele. Dlatego chciałam zapytać słuchaczy ilu takich nauczycieli spotkali. To wyjątkowo trudny zawód i wyjątkowo odpowiedzialny. Wydaje mi się, że nauczyciele powinni być wyjątkowymi ludźmi - nie tylko w filmach :)

 

Powrót