Niedawno oglądałam "Ostatniego samuraja" - a towarzyszyła mi salatka, którą wymyśliłam tamtego wieczoru i która zawsze juz z samurajami będzie mi się kojarzyła. Jeśli nie widzieliście tego filmu, szczerze polecam. Sałatkę również :)
Sałatka samuraja
Trzy rodzaje sałaty - np. masłowa, rzymska i rukola, po jednej główce
1 papryka czerwona albo żółta
25 dag fasolki szparagowej (najlepiej żółtej)
3 pomidory
2 ogórki
ser feta (najlepiej ten sprzedawany jako gotowa kostka w zalewie)
oliwa z oliwek
ocet winny z białego wina
zioła świeże lub suszone albo gotowy zestaw ziół do sałatek
Fasolkę umyć, obciąć końce, pokroic na połówki, ugotować. ostudzić.
Wszystkie sałaty umyć, porwac palcami do dużej miski. Pomidory pokroic na niewielkie kawałki, ogórki na plasterki, papryke na paski. Wrzucic do miski, dodac ostudzona fasolke szapragową. W kubku wymieszać 3-4 łyżki oliwy, 2-3 łyżki octu i zioła. Zalać skladniki w misce, delikatnie wymieszać. Kostki sera feta odsączyć z zalewy, rozsypać na wierzchu. Podawać najlepiej od razu.