Dwanaście stopni, deszcz i wiatr! Zmarzłam, ale miałam szczęście, bo cały program "Kawa czy herbata" trwał od szóstej rano, a ekipa musiała być na planie juz od piątej. A ja - chociaż przyjechałam tylko na pół godziny - tez zdążyłam zmarznąć.
Niezwykłe jednak jest to, że w samym centrum Warszawy jest piaszczysta łacha nad Wisłą, gdzie rosną rośliny o podłużnych, cienkich liściach, bardzo podobne do bambusa. Na piasku leżą kamienie, spacerują ptaki, a Wisła plynie sobie tak jak wiele lat temu. Po lewej stronie - most, autobusy i auta, po prawej stronie - most, autobusy i sznury aut, a pośrodku kawałek plaży :)
Nawet pluszowym pandom było dziś rano w telewizji zimno, więc musialam się nimi zaopiekować.
A kiedy wracałam do domu, to nagle uświadomiłam sobie, że... Dwa minusy to jest plus!