603
Niedziela, 29 XII 2002r.
Każdy człowiek ma w swoim życiu czas na to, żeby dotrzeć do miejsca, które go wzywa. Takie, które spośród dziesiątek tysięcy nazw geograficznych na świecie, wyda mu się wyjątkowe, zagadkowo fascynujące, niepokojąco przyciągające i właściwe. To jest jego m i e j s c e w z y w a j ą c e. I powinien tam pojechać.
Bo wydaje mi się, że człowiek nie jest z natury swojej istotą całkowicie osiadłą, której jedynym wyłącznym powołaniem i przeznaczeniem jest poświęcenie się pielęgnowaniu domu i rodziny z przyległościami. Żeby mógł całkowicie oddać swojemu domowi, musi cząstkę swojej duszy zachować dla siebie. I tej cząstce przynależy właśnie miejsce wzywające gdzieś na świecie.
Niektórzy wolą podróżować w wyobrani na Wyspy Bergamuty. To tak samo jak słuchać piosenek o miłości zamiast naprawdę się zakochać. Ja wolę odkrywać wszystko sama i ścigać moje miejsce wzywające, które kluczy po oceanach i dżunglach i ciągle mnie za sobą wabi.
Na Nowy Rok życzę Wam, żebyście usłyszeli jak Wasze miejsce wzywające wzywa Was do siebie, a potem mieli na tyle odwagi, pieniędzy i siły w sobie, żeby się z nim spotkać.
fc6