Pytacie dlaczego nie prowadzę już Studia Pogoda w TVP3. Od pewnego czasu odnosiłam wrażenie, że to co miałam do zrobienia w Studiu Pogoda, juz zrobiłam. To było bardzo ciekawe i fascynujące doświadczenie. Nauczyłam się nowej umiejętności, pasjonowało mnie znajdowanie kolejnych ciekawostek i wymyślanie opowieści. Prognozę pogody przygotowywałam tylko po to, żeby po niej móc opowiedzieć coś o świecie. Po pewnym czasie poczułam, że ramy Studia Pogoda są za małe. Zaczęłam więc myśleć o zrezygnowaniu ze Studia Pogoda - i rozszerzeniu formuły opowieści ze świata w jakimś innym programie.
Prognoza pogody była przygodą w moim zyciu. Pasjonującą przygodą, ale także w pewien sposób zawężającą pole działania. Ja chciałam iśc dalej i tworzyć nowe rzeczy, które znów będą dla mnie wyzwaniem.
Bo przecież o to chodzi w życiu, prawda? Żeby się rozwijać, uczyć ciągle czegoś nowego, realizowac nowe pomysły, poznawać nowe techniki. Kiedy poczułam, że to co miałam do powiedzenia w prognozie pogody, już powiedziałam, postanowiłam odejść. I tak zrobiłam.