Wielkanoc zaczęła się dla mnie wczoraj. Poproszono mnie o pomalowanie wielkanocnego jajka, ktore zostanie wystawione na aukcji dobroczynnej przez Fundację Marka Kamińskiego. Jajko było drewniane, dośc duże, wzięłam więc farby akrylowe i namalowałam na nim wiosenny wzór.
Kiedy byłam mała, całą rodziną malowaliśmy jajka, eksperymentując z nowymi sposobami. Moja Mama zawsze najbardziej lubiła gotowac jajka w skórkach cebuli - były aksamitnie brązowe w różnych odcieniach. Mój Tata podczedł do jajek bardzo artystycznie - rzeźbił wzór szpilką na czarnym tle. A moja siostra i ja robiłyśmy wesołe malunki kolorowymi farbkami, malując zawsze nie tylko po jajkach, ale i po stole, naczyniach, a czasem i po ścianach :)