Ptysie za mna chodzą. Już od kilkunastu dni. A mówiąc dokładnie, chodzą za mną PSYSIE ze specjalnej lodówki, ktora zamieniała je w zamrozone guziki.
Ale od początku: kiedy byłam mała, bardzo lubiłam czytac. I czytałam dużo różnych książek. Pewnego dnia przeczytałam ksiązkę o prywatnym detektywie, który uwielbiał ptysie - do tego stopnia, że nie mógł bez nich życ i zawsze musiał je mieć przy sobie. Ponieważ na dłuższą metę przechowywanie i noszenie ze sobą ptysi jest kłopotliwe, detektyw wynalazł (czy też zakupił od znajomego wynalazcy) specjalną lodówkę, która nie tylko zamrażała jego ukochane psysie (bo detektyw miał drobną wade wymowy), ale i zmniejszała je do rozmiarów guzika. Dzięki temu w małej, podręcznej lodówce, mógł przechowywać odpowiednio wielką liczbę ptysi czyli psysi.
Dla ułatwienia dodam, że były to klasyczne ptysie z bitą smietaną.
Ale niestety nie mogę sobie przypomnieć jak nazywał się detektyw ani jaki tytuł miała ta książka. Czy ktoś z Was ją zna?...
Z ostatniej chwili:
Dzisiaj czyli w piątek, trzynastego, dostałam informacje, że nasze Oliwkowo zostało wyróżnione w Katalogu Ciekawych Stron:
Strona jest już widoczna na stronach Katalogu Ciekawych Stron. Dodatkowo udostępniony został bezpośredni link do Twojej strony w Katalogu KCS pod adresem: http://kataloog.info/strona-8435.html
Na pięć możliwych gwiazdek dostalismy pięć, czyli jesteśmy Oliwkowem Pięciogwiadkowym :)
