|
|
Fragment wywiadu

Michał wywołał temat wczoraj - właśnie ukazała się książka, zawierająca dziewięć rozmów z "Kobietami metafizycznymi". Jedną z nich jestem też ja. Oto fragment rozmowy autora książki, Artura Cieślara, ze mną, on pyta, ja odpowiadam:
- Taka uczciwość wymaga też całkowitej szczerości wobec siebie. Czy masz tyle odwagi, by do końca skonfrontować się ze swoimi uczuciami?
- Tak. Szczerość wymaga odwagi. Jeszcze większej wtedy, kiedy stajemy wobec własnego sumienia, własnych oczekiwań i pragnień. Zwykle ludzie nie zastanawiają się nad tym, co zrobić, żeby spełnić własne marzenia i plany. Koncentrują się na zaspokajaniu oczekiwań innych ludzi - rodziców, nauczycieli, przełożonych - bo tak zostali nauczeni. I zawsze łatwo jest im znaleźć jakąś wymówkę - że nie miałem czasu, byłem chory, ciocia złamała nogę - i wytłumaczyć tym spóźnienie albo niedbalstwo. Szczerość i uczciwość wobec samego siebie wyklucza takie drobne wymówki i kłamstwa, bo nie da się oszukać własnego sumienia. Ja przestałam się już tłumaczyć innym ludziom. Teraz uczciwie rozliczam się z samą sobą - uczciwie aż do bólu.
- Zdarzyło Ci się płakać ze wzruszenia podczas podróży? Mnie się to czasem zdarza. kiedy spotykam niezwykłych ludzi. piękne pejzaże. cudowne rośliny i zwierzęta. i mam świadomość. że ten zachwyt potrwa tylko chwilę bo zaraz czeka mnie dalsza droga.
- Nie płaczę ze wzruszenia, ale staję w niemym zachwycie. Czuję wtedy, jak przepełnia mnie energia i potęga natury. Pozwalam, żeby wypełniła mnie całkowicie od środka, czuję, jak mnie wzbogaca i daje mi siłę. I zabieram ją ze sobą.
- Jaka jest Twoja wiara? W co wierzy Beata Pawlikowska?
- Wierzę w dobro. W dobrych ludzi, w pozytywną energię, w prawdę. Wierzę, że dobro zawsze będzie zwyciężało nad złem. Wierzę, że człowiek sam tworzy swoją przyszłość i ma na nią wpływ - także poprzez życie w prawdzie i uczciwości, bo promieniując dobrą energią, przyciąga się jeszcze więcej tej pozytywnej, konstruktywnej i dobrej energii, która daje siłę.
| |