Połek, 28 lis
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam tę reklamę, pomyślałam, że posługuje się nieprawdziwym stereotypem, żeby rozbawić publikę. Za każdym razem, kiedy ją oglądam, czuję przykrość - bo nawet gdyby to była prawda, to byłaby zbyt smutna, żeby robić sobie z niej żarty i liczyc na to, że zachęci kogokolwiek do kupienia reklamowanego w niej produktu.
I nie powiem Wam jaką reklamę mam na mysli :) Zgadniecie?
...godzinę później:
Miałam na mysli reklamę z nauczycielką, która rozmawia z kimś miło przez telefon, a potem nagle zaczyna wrzeszczeć na dzieci na szkolnym korytarzu.
Jesienna żyrafa przyszła do mnie wczoraj z Afryki :)