onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Blondynka zimowa

 Piątek, 25 lis

  Blondynka Zimowa zaczęła się w Himalajach, gdzie wymyśliłam poranny napój rozgrzewający: łyżka kawy rozpuszczalnej + dwie łyżki czekolady w proszku zalać gorącym mlekiem w dużym kubku. Natychmiast stawia na nogi i rozgrzewa.

  Wczoraj wymysliłam sałatkę Blondynka Zimowa, oto przepis:

1 mały kalafior
1 czerwona papryka
1 sałata
tacka kiełków mieszanych
1 puszka kukurydzy
6 jajek
2 pomidory

  Kalafiora ugotować na chrupko (podzielić na mniejsze części i gotować sprawdzając co chwile widelcem czy już trochę zmiękł).
  Czerwoną paprykę zetrzec na tarce na oczkach do robienia mizerii.
  Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skóry i pokroic na małe kawałki.  
  Liście sałaty umyc i porwac palcami na mniejsze.  
  Kukurydzę z puszki osączyć i przepłukać zimna wodą (żeby nie była taka słodka).
  Jajka ugotowac na twardo, pokroic na kawałki.

  Wszystkie składniki wymieszać, dodając sos zrobiony z odrobiny oliwy, octu winnego (albo soku z cytryny), drobno posiekanego czosnku i musztardy. Można dodać szczyptę suszonych ziół. Można dodać też majonezu i smietany, jesli ktoś lubi.

  Jeść można od razu po zrobieniu :)

Powrót