Weekend 18/19 lis
Czasem jest tak, że można przewidzieć rozwój wypadków. Na przykład podczas realizacji programu przygodowego dla telewizji można założyć, ze jeśli najszybsza drużyna pierwsza przybiegnie do mety, to wygra. Podczas realizacji `Zdobywców` mielismy dobrze rozpisany scenariusz. Przez pewien czas wszystko działo się mniej więcej zgodnie z planem. Raz wygrywała drużyna białych, to znowu niebieskich, wiedzieliśmy jak je ocenić i czemu zawdzięczają swoje zwycięstwo na kolejnym etapie.
Okazało się jednak, że są rzeczy, których nikt nie jest w stanie przewidzieć, a scenariusza, jaki napisało życie, nie stworzyłby najlepszy autor.
Zobaczcie sami dzisiaj o 12.30 w szóstym odcinku `Zdobywców` :))
Niedziela, 20 lis, wiersz od Sewe:
"Życie''
Zaczyna się w tej jednej chwili,
Kiedy dwa światy w głębi duszy
Pod sercem razem się połączą
By własnym tętnem teraz bić.
Rytm tego tętna zmienia wszystko,
Co wokół miało wiele znaczeń;
Ustawia w rzędzie według wagi,
Porządek czyniąc pośród pragnień.
I to czekanie, aż okruszek,
Swoim spojrzeniem świat zobaczy,
By go do piersi móc przytulić,
W ten drugi sposób móc być razem.
By potem patrzeć, jak dorasta,
Jak własną drogą iść zaczyna,
Nie jedną w drodze łzę ścierając,
Co po policzku w dół spłynęła.
Bo łez się wstydzić nie należy.
Mówią o szczęściu, o rozpaczy.
O tym co dzieje się w tej duszy,
Którą tak trudno jest zobaczyć.
A drogi różnie przecież wiodą,
Nie zawsze widać drogowskazy.
A na rozstajach tyle pytań.
A słowa mają tyle znaczeń.
Więc zanim koniec będzie bliski,
Tego to cielesnego życia,
Cieszmy się wszystkim co nam było
I będzie dane do przeżycia.