Połek, 14 lis
Napisał do mnie dziś rano ktos, kto próbował coś zdobyć i mu się nie udało. Tak jak kilka miesięcy temu czuł się nasz Bartosz Gonzo, kiedy nie został zakwalifkowany do finalistów `Zdobywców`. W ustach zostaje cierpki i gorzki smak uczucia, że nie jesteśmy potrzebni, że ktoś nas nie chce, bo zapewne nie jesteśmy `wystarczająco dobrzy`.
Prawda jest inna. Chodzi po prostu o to, że nie pasujemy do tego konkretnego miejsca, w którym chcieliśmy się znaleć. To nie znaczy, że nie mamy wystarczającego talentu, umiejętności czy pasji. To znaczy tylko tyle, że ludzie dokonujący wyboru nie ujrzeli w nas tego, co chcielismy im pokazać. Więc byc może nie pasujemy do tej rzeczywistości, w której oni się obracają.
Czy nasza pasja i talent są szczere - to ocenić może tylko każdy człowiek uczciwie w swojej duszy. Jeżeli są - to warto poczekać na następną okazję. Albo wyłożyć to, co chcielismy pokazac światu w jakimś łatwo dostępnym miejscu, na przykład w Internecie :)) I robić swoje, bo jeżeli to jest naprawdę ważne, to musi się okazac wazniejsze i silniejsze od smaku porażki.
W galerii jesiennej - jesień w Virginii od Ewika.