onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Gorąca zupa - reaktywacja

Środa, 9 lis

  W ostatnim obozie pod szczytem w Himalajach rozbilismy namioty na sniegu. Było zimno, zostało mało czasu do zmroku, a kiedy zacznie się ściemniać, to temperatura jeszcze bardziej się obniży. Wody nie było, tylko snieg dookoła. Rozpalilismy kuchenkę polową, do menażki nasypaliśmy pełno sniegu i czekalismy aż sie sopi, a potem zagotuje.

  W plastikowym pudełku w namiocie znalazłam torebki z herbatą, czekoladowe batony i... kilka małych opakowań zupy pomidorowej. Jak tylko woda się zagotowała, nie chciałam tracic cennego wrzątku na herbatę. Wsypałam do kubka zupę w proszku, zalałam gorącą wodą, wymieszałam. Ach, jakie to było dobre! Tak dobre, że po powrocie do Polski czym prędzej poszłam do sklepu, kupiłam zapas szybkich zup pomidorowych i rozgrzewam nimi listopadowe wieczory :))

Powrót