Czwartek, 3 lis
Zgubiłam jeden dzień :) Przypuszczam, że to się mogło stać kiedy jechałam rowerem po żółtych liściach w parku, a one chrzęściły i chrupały głośno, jakby chciały mnie przed czyms ostrzec.
Jak pisze dziś rano Robert ze Szczecina: `z
szelmowskim uśmiechem pod wąsem dzielę się z Panią taką oto lekko satyryczną informacją ktorą przed chwilą przeczytałem, ze dzis jest wiatowy Dzień Mężczyzny :)))) hi hi hi.`
Hi hi hi :) Czy któryś z panów potrafi wyjaśnić co oznacza "wiatowy Dzień Mężczyzn"?
Tak czy inaczej, wszystkim Panom, Olivierom, Mężczyznom i Facetom składam życzenia: żebyśmy wszyscy jak ludzie mogli się zawsze ze sobą porozumieć :)
W galerii jesiennej także Robertowe: `dęby
rosnące naprzeciw moich okien. Maja 100 lat z lekkim okładem, a zdjęcie jest robione z miejsca, gdzie kiedys na cokole stał cesarz Wilhelm II na koniu, a teraz stoi Adam Mickiewicz. Sama okolica sie nie zmienila, a ma juz sto parę lat.`