Połek, 31 paź
Czas biegnie poziomo i prędko jak rzeka tylko dla tych ludzi, którzy prowadzą życie osiadłe. Własnie sobie uświadomiłam, że każda podróż jest jednocześnie uwolnieniem sie od naszego sposobu pojmowania czasu, czyli ścisłego powiązania życia z kalendarzem i zegarem. Wyruszanie w podróż to włączanie się w strumień czasu pojętego w dowolny innym sposób - zależnie od miejsca, w którym się znajdziemy :)
W galerii jesiennej - moment w czasie uchwycony dwa dni temu przez Renatę K. w podwarszawskim lesie: `Na kilku zdjęciach widać zlodowaciałą powierzchnię wody. A nadbrzeżne mchy i porosty oszronił mróz.`